Na terenie Polski zbudowano kilkaset zamków. Wiele z nich nie oparło się upływowi czasu, były niszczone przez rozliczne wojny, grabieże, pożary. Ostatecznego zniszczenia dokonywali jednak zwykli ludzie, którzy wykorzystywali kamień i cegły z zamków do budowy swoich domów czy dróg. Każdy zamek do dzisiaj skrywa w mrokach historii jakąś swoją tajemnicę, która tylko czeka, aby ją odkryć…

Kamil Bazelak: Zamek w Besiekierach zimą!

Kamil Bazelak postanowił odwiedzić zamek w Besiekierach w lutym, aby przekonać się jak wyglądają ruiny tej średniowiecznej warowni zimą? Cisza, pustka, zero spacerowiczów czy odwiedzających, zamarznięta fosa i mroźne powietrze sprawiły, że były strongman spędził tam sporo czasu zastanawiając się przy okazji jak musiało wyglądać życie na zamku zimą w XV lub XVI wieku. Jak mieszkańcy warowni radzili sobie z zimnem, jak mijał im czas w długie zimowe wieczory, jakie co dzień mieli rozrywki oprócz gry w kości, soule, manekina czy w szachy.

-Zamek w Besiekierach zbudowano prawdopodobnie na przełomie XV i XVI wieku na rozkaz Mikołaja lub Wojciecha Sokołowskiego herbu Pomian – powiedział Kamil Bazelak – Wspomnieć należy,że w owych czasach wieś Besiekiery należała do rodu Pomianów-Sokołowskich.Na początku XVII wieku warownię odkupił od Sokołowskich biskup warmiński Andrzej Batory. Po śmierci biskupa na zamku zamieszkała Zofia Batorówna i Jerzy Rakoczy,a po nich właścicielem twierdzy stał się Jan Szymon Szczawiński herbu Prawdzic, który w latach 1635-1654 gruntownie ją wyremontował i rozbudował.W następnych latach doszło do wojny polsko-szwedzkiej (1655-1660)podczas, której zamek w Besiekierach był wielokrotnie dewastowany przez atakujących go Szwedów.W 1731 roku doszło do wielkiego pożaru, który przyczynił się do ostatecznego upadku Besiekierskiej warowni. Wprawdzie ród Gajewskich ówczesnych właścicieli zamku częściowo odremontował zamek, ale nigdy nie przywrócił mu dawnej świetności. Warownia z roku na rok chyliła się ku upadkowi,aż w końcu na początku XIX wieku została definitywnie opuszczona – powiedział strongman – W dniu dzisiejszym ruiny Zamku w Besiekierach robią niesamowite wrażenie. Otoczone są fosą zasilaną wodą z rzeki Orłówki, której koryto rzeki specjalnie skierowano w kierunku fosy. Podobnie musiało to wyglądać w końcówce średniowiecza, kiedy zamek został właśnie wybudowany. Gorąco polecam wszystkim wizytę w Besiekierach, w szczególności właśnie zimą. – zakończył Kamil Bazelak

This entry was posted on niedziela, 17 lutego, 2013 at 08:14 and is filed under łódzkie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

Comments are closed.